Give Up Push-Up

pablo-heimplatz-f3H7honxsXI-unsplash

Drogie cycki,

piszę do Was ten krótki list, bowiem zrozumiałam jak Wam ciężko i chcę Was przeprosić. Każdego dnia robię Wam to samo… o nic nie pytam, niczego nie wyjaśniam i zamykam Was szczelnie w stanik tortur. Brakuje tam miejsca i przestrzeni, powietrza też zbyt mało. Panuje zakaz poruszania się, wręcz wymagam byście cały dzień siedziały we właściwym, to znaczy jednym miejscu.

Tym samym skazuję Wasze miękkie krągłości na cierpienie. Przecież fiszbina swoim twardym profilem wciska się bezwzględnie w skórę, a szew ociera zbyt intensywnie delikatne sutki. Tu skrępuję, tam podniosę, a gdzie indziej wypompuję do góry ku uciesze… kogo?

Ja pieprzę, no kogo?

ARTYKUL_giveup_pushup_grafika (2)

Puk, puk, puk… jest tam kto? Jeśli nie zrobię z tym nic, to macie prawo, aby każdego ranka walnąć mnie w łeb, o ile dosięgniecie tam. Jeśli fizycznie Wam się nie uda, to upomnijcie się o swoje potrzeby i prawa inaczej. Bo macie prawo swobodnie się układać, luzacko falować i bezkarnie podskakiwać.  Kiedy Wasze sutki sterczą jak rodzynek na torcie, oznacza to zwykle jedynie tyle, że reagują na bodźce… należy więc skręcić nieco klimatyzację bądź oddać się przyjemności. Jedno i drugie nie podlega pod żaden z paragrafów, ba… jest całkiem naturalne.
Tak więc moje Cycki, obiecuję, że od dzisiaj mówię NIE codziennemu ugniataniu Was w Push-upach, bardotkach, balkonetkach i innych cyckowięzach. Wszystkie one idą w odstawkę, te miękkie, twarde i te z wkładkami. Szczególnie teraz, gdy przyszło lato, a słońce dociera ze swoimi promieniami w każdy zakątek. Pytacie, czy się nie obawiam, nie wstydzę, tych być może wpatrujących się par oczu bądź uwag rzucanych pod moim adresem? No co Wy, przecież ja bezwstydna jestem.

Równocześnie dziękuję że jesteście dwa, filuteryjne i powabne.  To dzięki Wam czuję esencję swej kobiecości, to Wy karmiłyście moje dzieci. Wy dajecie mi przestrzeń do czerpania radości i przyjemności.

Dlatego tu i teraz deklaruję, że rozpocznę kampanię na rzecz Waszej swobody, byście nie dusiły się chronicznie w ograniczających nacycnikach. Bądźcie pewne, że to nie tylko słowa. Sutki do góry!

POST_uwolnij_piersi_grafika
attractive-beautiful-bikini-1146451

Dziewczyny, pora na antystanikową rewolucję. Przystąpcie do wyzwania, bo w grupie jest moc. Czasami mała zmiana powoduje duże reformy. Co Wy na to, by po powrocie do domu ściągnąć biustonosz i nie krępować już piersi ani minuty dłużej. Jeśli to zbyt odważne dla Was, to spróbujcie pobyć bez stanika przez godzinę. Jak Wam się podoba taka perspektywa? Lato to doskonała pora na takie eksperymenty, bo temperatura i upały dają się we znaki także naszym piersiom. Dlatego zafundujmy IM wakacje!

 

SklepSklep Butiki