Piękno ma wiele twarzy

Czy istnieje jeden kanon piękna? Przecież ideał urody zmieniał się na przestrzeni wieków wiele, wiele razy. Można więc powiedzieć, że jest to jedna z tych wartości, która ani nie trwa wiecznie, ani nie ma obiektywnej definicji, ani jej rozumienie i przeżywanie nie są jednoznaczne. Zmiany w tym obszarze dyktowane są między innymi przez kulturę, religię, obyczajowość i sytuację społeczną. I tak przenosząc się w czasy starożytnej Grecji, panował tam raczej kult ciała męskiego. Podobno, dopiero kiedy Praksyteles nadał kształty Afrodycie i jej posąg stanął w mieście Knidos, zaczęła ona fascynować mężczyzn i rozpoczął się kult piękna kobiety.

pavel-nekoranec-1360761-unsplash

Kult Afrodyty był żywy także w starożytnym Rzymie. Posąg Afrodyty przedstawia kobietę raczej mocnej budowy, z ledwo zaznaczoną talią, średniej wielkości piersiami i widocznym, naturalnym brzuchem. Nasuwa się określenie-silna i naturalna kobieta.  Z chwilą nadejścia chrześcijaństwa, diametralnie zmienia się stosunek do ciała. Ciało to symbol życia doczesnego i grzechu. W połączeniu z dążeniem do świętości poprzez ascezę musiało być ukryte pod długą sukienką z podniesionym aż pod biust stanem, tak by talia była niewidoczna. Dodatkowo piersi skrępowane w ciasnym staniku. To wszystko czyniło kobietę optycznie, chudą, eteryczną, kruchą i pozbawioną kobiecych atrybutów.  Można by rzec kobieta – zjawa.

sredniowieczne-mity-8

Nadchodzi Renesans i zwrot ku wzorcom antycznym. Moda (podkreślam moda) na duchowość idzie do lamusa i na salony wkracza cielesność. Obfite kształty, wydatne piersi, odkryte ramiona. Kobiety na obrazach Rubensa chętnie odkrywają swoje krągłości, wałeczki i to, co dzisiaj nazywamy cellulitem. Piękne było to co naturalne. Kanony piękna zmieniały się jeszcze wielokrotnie, a kobiety zawsze dążyły do tego, by im sprostać. Wiek XVIII to obowiązkowo talia osy i szerokie biodra. Wciskałyśmy się w ciasne gorsety i upiorne stelaże, tylko po to, by się dostosować.

peter-paul-rubes-trzy-gracje

Lata 20 XX wieku to kolejna symboliczna zmiana — skrócone spódnice, o tyle niezwykle ważna, że pierwszy raz podyktowana nie oczekiwaniami mężczyzn, ale walką kobiet o równouprawnienie. Ile wieków musiało minąć, ile cierpienia, niewygody, krępowania naszych ciał i blokowania naturalnego oddechu musiałyśmy sobie zafundować, by zmądrzeć?

b48acba08a804215de42c39cd3dba2b6

Tylko, czy rzeczywiście zmądrzałyśmy, czy odrobiłyśmy lekcję na temat piękna i kobiecości? Znacie słowa: biustonosz push-up, legginsy wyszczuplające i korygujące sylwetkę, body wyszczuplające, figi typu bodyliner, figi z wysokim stanem spłaszczające brzuch, figi korygujące sięgające  kolan. Strach się bać… czy to nie są, aby gorsety XXI wieku, tyle że nazwa jakaś bardziej trendy czy glamour? A czy nie dajecie się czasami zwieść fotce, przy obróbce w której  Photoshop się „zaciął”, bo skóra prezentowanej piękności wygląda jak papier kredowy? Dodatkowo  piękność ta ma niespotykanie lazurowe oczy, usta à la pyszczak grubo wargi*, twarz jakby pupa niemowlaka co oznacza bez zmarszczek mimicznych, nogi do szyi, a włosy do kostek. „Ech gdzie mi tam do niej” myślicie  sobie. Nawet świadomość, że kobieta uchodząca do dnia dzisiejszego za jeden z największych symboli urody i seksu nosiła rozmiar 42, nie działa na nas jak sole trzeźwiące.

marilyn-monroe

Mowa o Marilyn Monroe, która cierpiała z powodu bulimii i jej waga wahała się od 56 do 70 kg. Słyszałam taką opinię, że w trudnych nam kobietom przyszło żyć  czasach, bo wszechobecny kult młodości i urody jest niesprawiedliwy i stawia nas kobiety na z góry przegranej pozycji. Słyszałam też taką wypowiedź lekarza medycyny estetycznej „wie Pani, taki mam zawód, jeśli pacjentka chce duże usta, to ja muszę jej zrobić”. Bardzo łatwo jest szukać usprawiedliwienia dla jakiegoś zjawiska czy zachowania na zewnątrz. To ona, to świat, to moda itd. To zwalnia nas z odpowiedzialności, z mierzenia się z tym, co niewygodne, z przyglądania się sobie. Wpadamy w jakąś histerię na temat poprawiania urody. Ileż to warstw potrafimy nałożyć na twarz, a to baza pod podkład, podkład,  puder, rozświetlacz, utrwalacz. Nasze rzęsy przypominają ciężką teatralną kurtynę, łydki napięte na dwunastocentymetrowych obcasach, czubek nosa skorygowany zastrzykiem z kwasu hialuronowego. Gdzie tu ja, gdzie tu Ty, gdzie piękno i nasza tożsamość? Przepadły pod warstwą szpachli?

*ryba słodkowodna, z rodziny pielęgnicowatych

SklepSklep Butiki